DNI BACHOWSKIE; radosny finał
2017-03-20 16:28:12

W niedzielę wieczorem we Floriance zakończyły się 22. Dni Bachowskie. Finał był radosny, po pierwsze dlatego, że głoszący chwałę bożą chór wieńczący kantatę Ich hatte viel Bekümmernis Bacha dzięki użyciu przez kompozytora trzech trąbek jaśniał pełnym blaskiem, a młode głosy w lekkich biegnikach wydawały się unosić gdzieś pod sufitem stylowego wnętrza. Po drugie, bo ten koncert cieszył i wykonawców i publiczność, która w liczbie znacznie przekraczającej pojemność Florianki stawiła się na zakończenie festiwalu. Słuchaliśmy zróżnicowanych w charakterze trzech kantat Johanna Sebastiana - BWV 70, 161 i 21. Wykonawcami byli studenci Wydziału Wokalno-Aktorskiego Akademii Muzycznej  w Krakowie oraz Orkiestra Barokowa krakowskiej uczelni pod dyrekcją Marka Toporowskiego. Dało się odczuć, że muzykowanie sprawia im radość. Mnie cieszyła nie tylko wspaniała muzyka, ale i poziom jej prezentacji. Znajomość historycznego wykonawstwa przez młodych ludzi jest coraz głębsza. Ale też mają kontakt z prawdziwymi mistrzami w tej dziedzinie, takimi jak np. Sirkka-Liisa Kaakinen-Pilch, która w niedzielne południe dała we Floriance wspaniały recital. Na violi d'amore grała dokonane przez siebie transkrypcje Partity BWV1013 i Suity BWV 995 Bacha, na skrzypcach - II Suitę f-moll Johanna Paula von Westhoffa. A grała z olbrzymią muzykalnością, cudownym frazowaniem. Przybliżyła słuchaczom piękno wykonywanych dzieł.  

Interesujący był koncert w miniony czwartek. Jego połowę wypełnił solowy występ klawesynisty Andrzeja Zawiszy. Artysta, pedagog naszej uczelni, ciekawie skonstruował program swojego koncertu. Wybrał utwory napisane przez Bacha w okresie weimarskim: Preludium h-moll BWV 923, V Suitę angielską e-moll BWV 810, Fugę a-moll BWV 947, pokrewne tonacyjnie a więc budujące pewną muzyczną całość, oraz Chromatyczną Fantazję i Fugę BWV 903. Dał interpretacje przemyślane, barwne. Jedyne zastrzeżenie mam do niejakiego braku oddechu we fragmentach utrzymanych w szybkich tempach. W drugiej części wieczoru z wielką wrażliwością poprowadził od pozytywu zespół instrumentalny towarzyszący spiewającej z dużym uczuciem Ewie Leszczyńskiej w solowej kantacie Mein Herze schwimmt um Blut BWV 199 i arii Alles mit Gott, und nicht so ihn BWV 1127 Bacha.

Zawiódł mnie nieco piątkowy koncert przygotowany przez Jerzego Żaka a poświęcony chorałowym inspiracjom w muzyce kompozytorów niemieckich. Utwory Johanna Sebastiana i jego synów śpiewała (pięknie) Magda Niedbała-Solarz. Niestety, ani grająca na violi da gamba Karolina Koślacz, ani Jerzy Żak na lutni nie potrafili mnie zainteresować swoimi interpretacjami, ani zadowolić gatunkiem brzmienia.                                   
 


Więcej:
OSIEM PÓR ROKU; i tak bylo ładnie!2017-05-28 19:06:35
GWIAZDY WOKALISTYKI; ten wieczór długo będziemy pamiętać 2017-05-25 15:57:59
KRÓTKIE PODSUMOWANIE; czekamy na następną edycję festiwalu i konkursu2017-05-24 08:14:07
FESTIWAL I KONKURS IM.A. SARI; skąd tyle zaskoczeń?2017-05-20 07:38:03
DWA DNI KONKURSOWE; warto zajrzeć do Internetu2017-05-18 08:50:05
PO I ETAPIE; jutro będzie ciekawie2017-05-15 19:38:45
KONKURS ROZPOCZĘTY; urodzaj barytonów2017-05-15 07:38:45
FESTIWAL - INAUGURACJA; te wzruszenia pozostaną w pamięci 2017-05-13 08:13:39
FINAŁ FESTIWALU; mam ndzieję, że kolejne edycje będą równie udane2017-05-01 08:58:22
MUZYKA KWARTETOWA; każda z piątkowych prezentacji była kreacją artystyczną 2017-04-29 18:47:38