Barokowa uczta dla ducha
2011-04-04 10:01:33

DixitWiele razy dzisiejszego wieczoru można było popaść w zachwyt, rozanielić się lub poczuć mrowienie na karku. Ja mogę swoje doznania artystyczne określić nieco inaczej: byłam w szoku. By jednak nie popaść w egzaltację, zacznijmy od samego początku.

fot. Daniel Wierzejski

Ciepłego niedzielnego popołudnia, 3 kwietnia 2011 roku wybrałam się na Dixit Dominus do kościoła św. Piotra i Pawła w Krakowie. Lubię Haendla, lubię barok, a przede wszystkim – pomyślałam – lubię Dixit Dominus. Rzecz jasna, bałam się, że ciężko mi będzie poczuć satysfakcję z wysłuchania wykonania poniekąd jednak amatorskiego. Przestałam się jednak obawiać, gdy usłyszałam po raz pierwszy Akademicki Chór Politechniki Lubelskiej.

Po raz pierwszy zabrzmieli dopiero podczas ofiarowania. Byłam wstrząśnięta.

Repertuar był bezbłędnie dopasowany do barwy i umiejętności zespołu, ich współbrzmienia były czyste, intonacja i emisja wręcz idealne. Śpiewali po prostu wspaniale. Byłam szczególnie oczarowana jednolitą barwą, zmysłowym muzykowaniem, wzajemnym słuchaniem się i wyważeniem głosów. Nikt nie odstawał, nikt się nie wybijał – tworzyli soczystą masę dźwiękową i zręcznie nią modulowali w warstwie dynamicznej i artykulacyjnej. Reagowali na każdy ruch dyrygentki, Elżbiety Krzemińskiej. Drugim utworem, zaśpiewanym podczas Komunii tylko zaakcentowali swoje wysokie miejsce na podium polskich chórów. 

Po mszy Akademicki Chór Politechniki Lubelskiej wystąpił wraz z krakowskim chórem Kantorei Sankt Barbara, pałeczkę dyrygencką przejął Wiesław Delimat, a połączonym zespołom zaakompaniowała Orkiestra L'Estate Armonico. Całości dopełniali soliści: Jolanta Kowalska, Anna Wodyńska, Joanna Święszek, Zygmunt Magiera i o. Tomasz Jarosz.

Dixit 2Już po pierwszym kawałku – tytułowym Dixit Dominus, zespół wzbudził w słuchaczach pragnienie, by Kantorei Sankt Barbara i Chór Politechniki Lubelskiej częściej śpiewali razem. Choć samych członków Kantorei było stosunkowo niewielu, to ich wybór świadczył o błyskotliwym planie dyrygenta. Od razu zwróciłam uwagę na „podejrzanie” czysto śpiewające soprany – z pewnością zostały wybrane te, które się dobrze z Chórem Politechniki komponowały. To, że samych pierwszych sopranów w połączonym chórze było raczej niewiele, miało swoje plusy i minusy. Ich góry były swobodne, wyrównane emisyjnie i barwowo, ale jednocześnie gdzieś ginęły w potężnym brzmieniu reszty zespołu. Świetnie spisały się tenory i basy – ich głosy doskonale wpasowały się w pełną przepychu i ozdobników epokę. Alty brzmiały szlachetnie i dostojnie. Cały zespół był bardzo ruchliwy, perliście wykonywał przebiegi koloraturowe i trudne staccata. Brzmiał jak prawdziwy barokowy chór. Epoka została oddana autentycznie – widownia była szczęśliwa.

od lewej: Anna Wodyńska, Jolanta Kowalska, Joanna Święszek, dyr. Wiesław Delimat, fot. Daniel Wierzejski

A potem zaczęły się mankamenty. W pierwszej części - Dixit Dominus Joanna Święszek zasugerowała, a potem w swojej arii Virgam virtutis tuae już upewniła wszystkich w przekonaniu, że głosem barokowym nie jest. Alt ma donośny i dźwięczny, ale bez wątpienia romantyczny, i niestety nie radziła sobie z szybkimi przebiegami. Ojciec Tomasz Jarosz, bas, choć jego partia trwała może w sumie około minuty, również wyśpiewał koloratury donośnym bel canto.

Zygmunt Magiera w swojej partii również nie mógł pokazać zbyt wiele, gdyż Haendel najwyraźniej szczególnie sobie upodobał głosy damskie. W krótkich fragmentach zaprezentował się jednak bardzo korzystnie.

Ten wieczór był jednak w szczególności tryumfem Jolanty Kowalskiej, młodej, lecz już dobrze znanej w krakowskim środowisku muzycznym sopranistki barokowej. Dziewczyna swoim występem powaliła wszystkich na kolana, a resztę solistów po prostu przyćmiła profesjonalizmem i interpretacją. Panna Kowalska wycisnęła ze swojej arii, Tecum principium, wszystkie możliwe soki. Kawałek ten nie dawał zbyt wielu możliwości popisowych, lecz po jego usłyszeniu wszyscy byli pewni, że mają do czynienia z prawdziwą gwiazdą. Jola wykonała idealne intonacyjnie koloratury bez najmniejszego wysiłku, oraz uraczyła słuchaczy wypracowanym, miękkim pianem. Wysokie dźwięki w jej wykonaniu przeszywały i wzruszały. W duecie z Anną Wodyńską okazała się też znakomitą kameralistką – panie doskonale razem brzmiały. Ich barwy były bardzo dobrze dobrane, a ich dialogi wyważone i zgrane.

Chóry wspólnie zakończyły koncert bisowanym Gloria Patri – apogeum umiejętności połączonych zespołów. Prócz drobnych niedociągnięć pierwszych sopranów trudno było znaleźć jakiekolwiek wady wykonawcze tej fugi.

To był zdecydowanie jeden z najlepszych koncertów muzyki dawnej, na jakich ostatnio byłam. W naszej polskiej obyczajowości za mało jest doceniania, a zbyt dużo krytyki. Pozwolę sobie więc na bezkrytyczną pochwałę skierowaną ku temu wykonaniu Dixit Dominus. Życzyłabym sobie więcej takiej muzyki w krakowskich kościołach.

Małgorzata Tompolska


Więcej:
Nie da się dyrygować Puccinim bez umiejętności radzenia sobie z silnymi uczuciami2019-04-26 09:36:48Jose Cura po raz pierwszy w swojej karierze zadyryguje wersją koncertową opery "Suor Angelica" na Festiwalu Ady Sari.
Misteria Paschalia: MISTERNA SIEĆ ROZPACZY2019-04-21 13:40:14Tak – Ewangelia to radość, Dobra Nowina. A co, gdy Apostołowie pogrążeni są w smutku? Gdy celebranci odziani w czerwień padają na twarz przed pustym ołtarzem? Gdy ukrzyżowany również za nas został umęczony i pogrzebany? Co, gdy trzeci dzień tak daleki? Co wtedy? Łzy – zwyczajne,
Mistaeria Paschalia: PO CZYSTOŚĆ HIZOPU, PONAD BIEL ŚNIEGU2019-04-21 13:38:17Od 35 lat Rinaldo Alessandrini wraz z założonym przez siebie zespołem Concerto Italiano przeciera szlaki i wyznacza standardy w historycznym wykonawstwie muzycznym.
Misteria Pascalia: W OGRÓJCACH2019-04-21 13:36:15Ojcze, jeśli chcesz, zabierz ode mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!
Misteria Pascalia: TRADYCYJNIE I POD WŁOS2019-04-21 13:33:17Słuchacze zgromadzeni wczoraj w kościele św. Katarzyny Aleksandryjskiej, by wysłuchać Filippa Mineccii i {oh!} Orkiestry Historycznej pod kierunkiem koncertmistrzyni Martyny Pastuszki, mimo spowodowanej chorobą nieobecności śpiewaka z pewnością nie wyszli z koncertu rozczarowani.
FMF: Koncert Disneya: Piękna i Bestia2018-06-03 11:27:21Dzień Dziecka z 11. Festiwalem Muzyki Filmowej w Krakowie
11. FMF rozpoczęty! Krzysztof Penderecki patronem Sali Audytoryjnej Centrum Kongresowego ICE Kraków!2018-06-03 11:05:39Uroczystą galą Penderecki2Cinema zainaugurowaliśmy jedenastą edycję Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.
Fidelitas - Suita Lubelska. Teatr Muzyczny w Lublinie2018-04-10 08:39:36Widowisko jest polskim i wysoce udanym, musicalowym połączeniem historycznego libretta z dynamiczną, zróżnicowaną muzyką i ciekawą choreografią.
Misteria Paschalia: Seraficko i melancholijnie2018-03-31 23:06:32Koncerty trzeciego dnia Festiwalu Misteria Paschalia zaprezentowały pełne spektrum angielskiej muzyki renesansowej: religijnej i świeckiej.
Misteria Paschalia: Muzyka dla Elżbiety i taniec dla duszy2018-03-31 23:02:45Ognistoruda, schowana za zasłoną pudrów, kryz i klejnotów Elżbieta była nie tylko wielką władczynią, ale i wielką miłośniczką oraz mecenaską sztuki.