Błyskotliwa gra muzycznego światłocienia, czyli koncert prawykonań „Muzyczne obrazy”
2013-03-19 17:37:24

Orkiestra Amadeus

Gdyyby poprosić melomana muzyki poważnej o podanie trzech skojarzeń związanych z muzyką współczesną, odpowiedź typu: „zgrzyty”, „sztuka dla sztuki”, „twórczość hermetyczna”, pewnie by nie zdziwiła. Słuchacz zainteresowany nowszą twórczością być może wymieniłby nazwę któregoś z festiwali muzyki współczesnej bądź przywołał nazwisko jednego z XX-wiecznych kompozytorów, lecz nawet tego typu przykłady nie dowiodłyby, że niechlubny stereotyp muzyki współczesnej odszedł już w niepamięć. Pocieszające jest to jednak, że w panoramie wydarzeń muzycznych coraz częściej pojawiają się inicjatywy udowadniające, że obraz muzyki współczesnej niekoniecznie musi być widziany w ciemnej tonacji.

Fot. Daniel Wierzejski

Koncert zatytułowany „Muzyczne obrazy”, który odbył się 17 lutego w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jest doskonałym na to przykładem. Podczas koncertu zaprezentowano sześć prawykonań nowych kompozycji autorstwa polskich twórców młodszego pokolenia. Wśród nich znalazły się dwie kompozycje nagrodzone podczas X. Edycji Konkursu Kompozytorskiego im. Tadeusza Ochlewskiego organizowanego przez Polskie Wydawnictwo Muzyczne. Wyróżniona Semi-ouvertre Adama Porębskiego i RiFFFonia laureata głównej nagrody – Pawła Pietruszewskiego. Ponadto utwór Aby jednak pieśni nie zgasły, wynieś je poza światy Justyny Kowalskiej-Lasoń, Jasności promieniste, małe misterium Mikołaja Góreckiego napisany na specjalne zamówienie PWM i kompozycje: Offenbarungen Und Eingebungen Ewy Fabiańskiej i Ukiyo-e Marcela Chyrzyńskiego objęte programem „Zamówienia kompozytorskie”, realizowanym przez Instytut Muzyki i Tańca. Podczas koncertu utwory zabrzmiały w wykonaniu Orkiestry Kameralnej Polskiego Radia Amadeus, którą w mistrzowski sposób poprowadziła Agnieszka Duczmal. Choć wszystkie wymienione kompozycje łączy podobna obsada – skład orkiestry smyczkowej, to różne są w nich sposoby operowania poszczególnymi instrumentami orkiestry. Kompozytorzy, rozdysponowując materiał dźwiękowy pomiędzy dane grupy instrumentów, wykazali się dużą pomysłowością i odwagą. W większości kompozycji wyodrębniona została solowa partia skrzypiec, dialogujących z głosem, jak w przypadku kompozycji Mikołaja Góreckiego, czy altówką w utworze Ewy Fabiańskiej. Kompozytorka, co rzadko się zdarza w literaturze orkiestrowej, także i tej współczesnej, powierzyła altówce rolę instrumentu koncertującego w czwartej części swojej kompozycji. Z kolei fragment solowej partii kontrabasu w utworze Aby jednak pieśni nie zgasły, wynieś  je poza światy wprowadziła Justyna Kowalska- Lasoń.

Koncert otworzyła Semi-overture Adama Porębskiego (ur. 1990), studenta Akademii Muzycznej we Wrocławiu, w klasie kompozycji prof. Krystiana Kiełba i w klasie skrzypiec prof. Jarosława Pietrzaka i dr Małgorzaty Kogut-Ślandy. Zasadę potencjalności, którą sam kompozytor zasugerował w programie, pytając: „Czym jest Semi-overture? A raczej czym może być Semi-overture?”, zdaje się potwierdzać sposób kształtowania muzycznej materii – stopniowa gradacja napięcia, płynne następstwo kolejnych odcinków i eksplorowanie brzmienia instrumentów smyczkowych, za pomocą różnorodnych sposobów artykulacji. Budowanie świata dźwiękowego utworu odbywa się głównie w oparciu o komórkę interwałową tercji małej, tworzącą formalne ramy kompozycji.

Orkiestra Amadeus

Bardzoo ciekawy okazał się też kolejny utwór – Offenbarungen Und Eingebungen Ewy Fabiańskiej (ur. 1989 r.), studentki Akademii Muzycznej w Poznaniu, w klasie kompozycji prof. Zbigniewa Kozuba. Inspiracją dla tego utworu były słowa świętej Faustyny, którymi kompozytorka posłużyła się jako mottem dla kolejnych, bardzo zróżnicowanych pod względem ekspresji i energetyki części. Wyczuwalna konsekwencja zastosowanych środków techniki kompozytorskiej czy ciekawe transformacje wyjściowych motywów, to tylko niektóre walory tej kompozycji.

Fot. Daniel Wierzejski

Świadome wykorzystanie potencjału brzmienia jako nośnika ekspresji, zauważalne było też w dedykowanej Kilarowi RiFFFonii Pawła Pietruszewskiego (ur. 1988 r.), studenta Akademii Muzycznej w Katowicach, w klasie kompozycji prof. Aleksandra Lasonia i w klasie dyrygentury dr Wojciecha Rodka. Żywiołowy nastrój kompozycji, mogący budzić skojarzenia z Riff 62 Kilara czy nieco późniejszym Krzesanym, podkreślały oparte na rytmice triolowej, „riffowe” motywy, które ponadto sugerować mogły związki utworu z muzyką rockową. Jaskrawe kontrasty kompozycji, przejawiające się m.in. w nieregularnych zmianach akcentów czy w eksponowaniu zróżnicowanych rejestrów,w kapitalny sposób ożywiały przebieg utworu, jednocześnie dopełniając jego wielobarwny obraz.  Wielością nastrojów i bogactwem brzmieniowego kolorytu mieniła się także, zainspirowana japońskimi drzeworytami Ukiyo-e, kompozycja Marcela Chyrzyńskiego (ur. 1971 r.), doktora habilitowanego w dziedzinie kompozycji, związanego z Krakowską Akademią Muzyczną. Jak twierdzi autor kompozycji, od strony formalnej i fakturalnej nawiązuje ona do techniki tworzenia drzeworytu. Nakładanie kolejnych warstw-barw symbolizuje dziesięć kolejnych fragmentów kompozycji. Nawiązania do estetyki japońskiej zostały w utworze ukazane w bardzo subtelny sposób. Można je było dostrzec głównie na poziomie abstrakcyjnej nastrojowości. Warstwy brzmieniowe, rozwijane wielokrotnie w kompozycji na długich płaszczyznach, doskonale wprowadzały aurę wschodniej kontemplacyjności. W utworze raczej trudno było doszukać się zabiegów stylizacyjnych typu inkrustowanie tkanki dźwiękowej pentatoniką, co w przypadku tak wyraźnej inspiracji, ujawnionej w opisie zamieszczonym w programie, mogłyby wydać się zbyt przerysowane.

Brzmienie w roli czynnika formotwórczego wykorzystała w „rozbijającej się” na szereg mikrofragmentów kompozycji Aby jednak pieśni nie zgasły, wynieś je poza światy, Justyna Kowalska-Lasoń (ur. 1985 r.), absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach, w klasie prof. Aleksandra Lasonia. Utwór budzić mógł skojarzenia z estetyką sonorystyczną, szczególnie z Trenem Pendereckiego, głównie za sprawą obsesyjnie powracających w toku utworu „motywów glissandowych” czy nawarstwienia efektów brzmieniowych. Chociaż w kompozycjach wykonanych podczas koncertu najbardziej wyczuwalne były inspiracje osiągnięciami sonoryzmu, kilka utworów sprawiało wrażenie zupełnie pozbawionych kompleksu awangardy. Neotonalne współbrzmienia rozjaśniające nasycony chromatyką koloryt brzmieniowy, z lekka zabarwiane dysonansami czy motywy pojawiające się w różnym „oświetleniu” harmonicznym zauważyć można było m.in. we fragmentach kompozycji Ewy Fabiańskiej czy Pawła Pietruszewskiego.

Wręczanie nagród

Chyba najbardziej idiomatyczny pod tym względem okazał się utwór bez cienia skrępowania, odwołujący się do tradycyjnej tonalności dur-moll, a mianowicie Jasności promieniste, małe misterium Mikołaja Góreckiego (ur. 1971 r.), doktora w dziedzinie kompozycji, obecnie działającego w Stanach Zjednoczonych. Klarowna konstrukcja fraz, napięcia tonalne o klasyczno-romantycznym rodowodzie wręcz szokowały swą prostotą, silnie eksponowaną także dzięki wielokrotnej repetycji motywów. Jednakże z powodu dysproporcji brzmienia solisty i orkiestry, którą to mogłoby zniwelować nagłośnienie partii sopranowej, wykonanej przez Marię Rozynek, wręcz niemożliwe okazało się usłyszenie wszystkich słów tekstu, którego również nie zamieszczono w programie. Zastanawiać się tylko można było nad tym, w jaki sposób zastosowane środki techniki kompozytorskiej korespondują z nastrojowością poezji Czesława Miłosza, do której fragmentów utwór został napisany. Chociaż niezmanierowanemu głosowi wokalistki nie można odmówić ciepłej, pastelowej barwy, dobrze dobranej dla muzycznej interpretacji liryki, a samej kompozycji, po prostu – dźwiękowego piękna, trudno w tej sytuacji uzasadnić wybór tych jakości.

Fot. Daniel Wierzejski

Parafrazując następujące słowa Jeana Cocteau: „Poeta to ktoś, kto pragnie w jasny dzień pokazać światło księżyca”, w kontekście koncertu prawykonań można by powiedzieć, że kompozytor to ktoś, kto nie tylko w jasny dzień pragnie pokazać światło księżyca, ale i potrafi doskonale wykorzystać szeroką paletę odcieni muzycznej barwy czy ekspresji, poszukując przy tym indywidualnych rozwiązań, jak i nie bojąc się sięgać po różnorakie inspiracje.

„Muzyczne obrazy” autorstwa polskich kompozytorów młodszego pokolenia pokazały, że dźwiękowa mozaika złożona z niezwykle odmiennych estetycznie propozycji artystycznych może być bardzo intrygująca. Koncert prawykonań udowadnia, że portret muzyki współczesnej coraz bardziej aniżeli w ciemnych barwach, rysuje się jako błyskotliwa gra muzycznego światłocienia.

Weronika Nowak


Więcej:
FMF: Koncert Disneya: Piękna i Bestia2018-06-03 11:27:21Dzień Dziecka z 11. Festiwalem Muzyki Filmowej w Krakowie
11. FMF rozpoczęty! Krzysztof Penderecki patronem Sali Audytoryjnej Centrum Kongresowego ICE Kraków!2018-06-03 11:05:39Uroczystą galą Penderecki2Cinema zainaugurowaliśmy jedenastą edycję Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie.
Fidelitas - Suita Lubelska. Teatr Muzyczny w Lublinie2018-04-10 08:39:36Widowisko jest polskim i wysoce udanym, musicalowym połączeniem historycznego libretta z dynamiczną, zróżnicowaną muzyką i ciekawą choreografią.
Misteria Paschalia: Seraficko i melancholijnie2018-03-31 23:06:32Koncerty trzeciego dnia Festiwalu Misteria Paschalia zaprezentowały pełne spektrum angielskiej muzyki renesansowej: religijnej i świeckiej.
Misteria Paschalia: Muzyka dla Elżbiety i taniec dla duszy2018-03-31 23:02:45Ognistoruda, schowana za zasłoną pudrów, kryz i klejnotów Elżbieta była nie tylko wielką władczynią, ale i wielką miłośniczką oraz mecenaską sztuki.
Festiwal Opera RARA: Chłopcy malowani2018-01-24 23:51:00Angielski baryton Christopher Maltman, któremu przy fortepianie towarzyszył Joseph Middleton, śpiewał bowiem o milionach, ale – dzięki doskonałej interpretacji – za każdym razem przedstawiał tragedię jednostki.
Festiwal Opera RARA: Czy Charpentier nie dokończył opery?2018-01-24 23:49:16„Zostań z nami na zawsze, o cudowne wrażenie tego głosu, co wzrusza, zachwyca, urzeka”! – prosili mieszkańcy mitologicznych zaświatów, oczarowani śpiewem Orfeusza, a za nimi publiczność zgromadzona w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie, nie mniej olśniona sztuką gości z Francji.
Festiwal Opera RARA: Kamienie i skrzydła u ramion2018-01-22 12:13:12Na ten wieczór się czekało: intrygujące tytuły, obiecujący wykonawcy, wreszcie pierwsza z dwóch inscenizacji przygotowanych specjalnie dla festiwalu.
Festiwal Opera RARA: Gdzie jest piekło?2018-01-22 12:11:35Prawdziwym misterium można by określić koncert „Enfers” („Piekła”) otwierający w Centrum Kongresowym ICE Kraków tegoroczny festiwal Opera Rara. Już choćby przez same jego ramy – efektowne i symboliczne: zaciemnienie sceny i widowni na początku oraz rozjaśnienie na końcu.
Kobieta zmienną jest, czyli Sinfonietta Cracovia wraz z Soyoung Yoon i Amelią Maszońską2017-07-29 09:04:28relacja z finałowego koncertu Sinfonietta Festival